Już od ponad pięciuset lat, czyli od chwili, kiedy Zachód na dobre zetknął się z Japonią, czujemy podziw dla waleczności i rycerskiego kunsztu japońskich wojowników. Ale dopiero na przełomie XIX i XX wieku w Europie i Ameryce zaczęto ćwiczyć sztuki walki. Ju-jutsu było jedną z pierwszych – o ile nie najpierwszą – z tych, które dotarły na Zachód. Wkrótce potem niezwykłą popularność w Japonii zyskało ju-do-, stworzone przez Kano- Jigoro-. Wielu zachodnich adeptów ju-jutsu, za namową swoich instruktorów, odeszło od starych metod. Ju-do-, choć korzystało z doświadczeń ju-jutsu, uważane było za coś lepszego, bo „znajdowało oparcie w nauce”. Niektóre do-jo- w krajach Zachodu poszły zupełnie własną, odrębną drogą, przy okazji przejmując obce ideały. To z nich zrodziły się współczesne odmiany ju-jutsu. Dzisiaj, Europejczyk i Amerykanin ma do wyboru szeroki wachlarz japońskich sztuk walki. Ju-do-, aikido- i karate, ale też kendo-, iaido-, jo-do- i kyudo-, znane pod ogólnym określeniem budo-, są ćwiczone na całym świecie. Warto pamiętać jednak, że współczesne budo- jest produktem o wiele starszych szkół i systemów, zwanych obecnie w Japonii bujutsu (sztukami walki) lub koryu- bujutsu (klasycznymi sztukami walki). W ciągu minionych lat adepci budo- na tyle „zmądrzeli”, że zaczęli doszukiwać się własnych korzeni. To spowodowało wzrost zainteresowania dawnymi sztukami walki. Miłośnicy aikido- na nowo odkryli aikijutsu, wielu kendo-ka zaczęło ćwiczyć iaido-, aby lepiej zrozumieć „sztukę miecza”, a z kolei iaido-ka wrócili do koryu- iaijutsu. I nawet wśród współczesnych fanów ninjutsu widać ciągoty w stronę tradycji ju-jutsu. Dawne sztuki walki, praktykowane w bujutsu ryu-ha, ściśle łączyły się ze sobą. Choćby więc z tego względu mam nadzieję, że moja książka zaciekawi nie tylko miłośników ju-jutsu, lecz także zwolenników współczesnego ju-do- i aikido- lub nieco starszych dyscyplin, takich jak kenjutsu i iaijutsu.